Msze Święte

w dni powszednie 18,30, w niedziele 8.00, 9.00 \ul.Słoneczna\, 10.30, 12,00, 18,30

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Pierwszy bal ze świętą Joanną

Drukuj PDF

grafikaW  śnieżny  zimowy  wieczór,  w  ostatnią  sobotę  lutego,  Parafianie  wraz  z  Księdzem Proboszczem Jakubem spotkali się na pierwszym balu parafii złotnickiej.

Pod  „niebiańskim”  patronatem  świętej  Joanny Beretta-Molla  oraz  na  zaproszenie  ze  strony Księdza  Jakuba  do wspólnej  zabawy,  rozpoczęliśmy kilkugodzinne wspaniałe  spotkanie  na parkiecie i przy stole.

Uczestnicy  –  „sami  znajomi”  z  parafii  złotnickiej  –  a  także  goście  z  ościennych wspólnot parafialnych, zawładnęli salą balową. DJ Thomas nie pozwalał na zbyt długi odpoczynek od  tańca. Muzyka płynąca z głośników mobilizowała  uczestników  zabawy  do  ciągłego  ruchu. Około  130 „tańcujących”  parafian  i gości nie szczędziło swoich sił witalnych wirując na parkiecie.

 

W  taniec  wciągnięto  również  Księdza  Jakuba,  który  z  męską  częścią  uczestników  balu  – wokół wianuszka  „płci  pięknej”  –  odtańczył  słynny taniec Greka  Zobry.  Im  szybsze  były dźwięki  muzyki  tym  szybciej  tętniło  serce,  rozkręcały  się  tańczące  nogi,  a  krople  potu  i zadyszka pojawiały się na czołach mężczyzn.

Tu mała dygresja – dla wszystkich, którym kondycja (a raczej jej brak) nie pozwoliła dotrwać do  końca  trwania  „greckich”  rytmów  –  rada  –  wolny  czas  niech  spędzają w  towarzystwie Księdza  Proboszcza  na  rowerowych  wycieczkach,  których  Ksiądz  Jakub  jest  gorącym zwolennikiem.  Taneczny  finisz  Księdza  Jakuba  był  niczym  finiszujący  peleton  z  Księdzem Proboszczem na czele. Niech Jego rowerowa pasja udzieli się każdemu, kto pragnie zatańczyć raz  jeszcze  taniec  Zorby  na  kolejnym  przyszłorocznym  balu  parafialnym  i  dotrzeć  –  bez ocierania potu z czoła -  do mety.

Sił do  tańca dodawało kulinarne menu. Smakowite, serwowane z właściwym umiarem przez całą noc zabawy, z pewnością zadowoliło podniebienia konsumentów.  

Bal miał charakter nie tylko rozrywkowy i integracyjny – ale przede wszystkim charytatywny. Dofinansowanie budowy naszego złotnickiego kościoła to główny cel, dla którego odbyło się to radosne spotkanie. Służyła temu loteria fantowa, która cieszyła każdego uczestnika – żaden los nie był bowiem „pusty”. Główną nagrodę wręczał osobiście Ksiądz Proboszcz.

Życzymy  Księdzu  Jakubowi,  by  –  tak,  jak  na  naszym  pierwszym  parafialnym  balu  był czołową siłą napędową uczestników korowodu tworzących wesoły „skład” jadącego „pociągu z  daleka”,  -  nadal  pozostawał  „lokomotywą”  ciągnącą  swoich  parafian  do  realizacji  dzieł Bożych. Życzmy  też  sobie,  byśmy  nie wypadli  z Bożego wagonu,  lecz mocno  trzymali  się swoich „motorniczych”.

Bal  trwał  do  białego  rana. Kiedy  opuszczałam  późną  nocą  zabawę Ci  najbardziej wytrwali nadal balowali…  

P.S. Pierwszy bal parafialny dowiódł niezbicie,  iż mamy Księdza Proboszcza niezrównanego

„do tańca i do różańca”.

Do zobaczenia w przyszłym roku!


Autor: Ewa Zarębska