Msze Święte

w dni powszednie 18,30, w niedziele 8.00, 9.00 \ul.Słoneczna\, 10.30, 12,00, 18,30

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Wołek i osiołek

Drukuj PDF

grafika„Był  on  (święty  Franciszek)  przepełniony  wielką  łagodnością,  gdy myślał  o pierwszym  i  wspólnym  źródle  wszelkich  istot  i  nazwał  wszelkie stworzenia  - nawet te najmniejsze – bratem lub siostrą, bo wiedział, że mają wspólny z nim ten sam początek”

święty Bonawentura


Zwierzęta tworzą najwęższy krąg zażyłości z Bogiem i człowiekiem. Księga Rodzaju opisuje szczęśliwą  bliskość  wielu  stworzeń  (głównie  ssaków)  z  rodzajem  ludzkim  -  piątego  dnia stworzone są ptaki i ryby, podczas gdy zwierzęta lądowe i ludzie wspólnie dnia szóstego.  Biblijny opis  stworzenia zarysowuje  różnicę pomiędzy  ludźmi a zwierzętami, ale wspólnota wobec całości stworzenia jest wyraźnie podkreślona.


Po grzesznym upadku ludzkości i następującym po tym czasie potopie, Bóg odnowił swoistą więź ze stworzeniami. Opis Przymierza w 9. rozdziale Księgi Rodzaju głosi, że Bóg już nigdy nie zgładzi „żadnej istoty żywej” (Rdz 9,8-17). Stroną Przymierza nie stają się jedynie ludzie, lecz  „wszelka  istota żywa,  która  jest  z  wami”  –  ptactwo,  zwierzęta  domowe  i  polne. Dla podkreślenia  faktu  zawarcia Przymierza Boga  z wszelką  istotą  żywą zostało  to  powtórzone pięciokrotnie w Księdze Rodzaju (Rdz 9,9.10.12.15.16.17.)

W Starym Testamencie odnajdujemy wizję proroka  Izajasza, która przywołuje wyobrażenie pierwotnego  raju, w  którym  ludzie  żyli w  przyjaźni  ze wszystkimi  stworzeniami,  niemniej odnosi  się  bezpośrednio  do  czasów  przyszłych,  mających  nastąpić  wraz  z  nadejściem Mesjasza:

„(…) wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będzie, cielę i lew  paść  się  będą  społem,  a  mały  chłopiec  będzie ich  poganiał.  Krowa  i  niedźwiedź przystawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały, lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę  igrać będzie na nosie kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie  będą  ani  zgubnie  działać  po  całej  świętej  mej  górze  bo  kraj  napełni  się znajomością Jahwe na kształt wód, które przepełniają morze” (Iz 11,6-9).

Porządek świata z Edenu ma zostać przywrócony wraz z nadejściem Mesjasza. Jezus  -  jako osoba nawiązująca do proroctwa Izajasza - zapoczątkowujeniejako nową erę zgody pomiędzy ludzkością a naturą. W  Nowym  Testamencie  poznajemy  Jezusa  podkreślającego  szczególną wartość  rodzaju ludzkiego dla Stwórcy, zwierzęta jednak nie zostają pominięte przez Boga  – żadne z nich nie jest zapomniane w oczach Bożych (Łk 12,6-7).  Nieskończona  miłość,  którą  Jezus  ofiarował  człowiekowi,  jest  wzorem  poświęcenia Najwyższego  „maluczkim”.  Ci,  którzy  troszczą  się o  słabszych,  niejako  troszczą  się  o Chrystusa. Panowanie człowieka nad zwierzętami nie ma oznaczać bowiem jego bezkarnego rządzenia  światem  przyrody.  Misją  człowieka  jest  przede  wszystkim  ochrona  własnego gatunku,  niemniej  miłość  względem  bliźniego  nie  ma  sprowadzać  się tylko  do  służenia człowiekowi - ma on otoczyć opieką wszystkie stworzenia, które pochodzi z zamysłu samego Boga.  Ważne  jest,  by  zrozumieć,  iż przyroda  nie  istnieje  wyłącznie  po  to,  byśmy  ją wykorzystywali  bez  ograniczeń,  lecz  że  jej  użytkowanie  łączy  się  z  wielką odpowiedzialnością.  Czy to, czego doświadczają zwierzęta od człowieka przekłada się na język szacunku, troski i praw, jakie powinny przysługiwać istotom Bożym? W żywotach świętych odnajdujemy słowa świętego Izaaka Syryjczyka, które są odpowiedzią na pytanie, jakie ma być serce pełne miłosierdzia i miłości:

„Jest  to serce, w którym płonie miłość dla całego stworzenia, dla  ludzi, ptaków, dla dzikich zwierząt (…) dla wszystkich stworzeń. Ten, kto ma takie serce, nie może patrzeć lub myśleć o jakiejś  istocie bez  łez współczucia, które przepełnia mu  serce –  serce, które  jest  skruszone  i nie może  już znieść widoku  lub wieści  o  jakimkolwiek  cierpieniu,  nawet  najmniejszym  bólu wyrządzonym jakiejś  istocie. Dlatego właśnie  taki człowiek nigdy nie ustępuje w modłach za zwierzęta (…), poruszony nieskończoną  litością, królującą w sercach  tych, co  jednoczą się z Bogiem”.  

Troska o zwierzęta – o wszelkie stworzenie –  jest kluczowa. Nie wynika  to  tylko z  tego, że dostarczają człowiekowi powodów do radości i zadowolenia oraz że są źródłem pożywienia. Wszystkie  stworzenia małe  i  duże mają  swój  początek w Stwórcy, wobec  czego mogą  być nazwane naszymi „braćmi” i „siostrami”. Święty Augustyn mówi:

"Zapytaj  piękno  ziemi,  morza,  powietrza,  które  rozprzestrzenia  się  i  rozprasza;  zapytaj piękno nieba...  zapytaj wszystko, co  istnieje. Wszystko odpowie ci: Spójrz  i  zauważ,  jakie  to piękne. Piękno tego, co istnieje, jest jakby wyznaniem  (confessio). Kto uczynił całe to piękno poddane zmianom,  jeśli  nie  Piękny  (Pulcher),  nie  podlegający  żadnej  zmianie?"
(Św. Augustyn, Sermones, 241, 2: PL 38, 1134)  

Dane nam od Boga moc i panowanie nad stworzeniami mają wyrażać się w gospodarowaniu tym  pięknem zgodnie  ze  słowami  pierwszego  apostoła świętego  Piotra  –  (…)  służcie  sobie nawzajem (…)(1 P 4,10)

Poświęcenie  się  istot  wyższych  istotom  niższym  jest  podstawowym  przesłaniem  nauki Chrystusowej:
„Miłością  ożywieni  służcie  sobie  wzajemnie.  Bo  całe  Prawo  wypełnia  się  w  tym  jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego.” (Ga 5,13-14)

W  nauczaniu  Jezusa  obecny  jest  silny  wątek  podkreślający  znaczenie  miłosierdzia  wobec słabych,  bezbronnych,  prześladowanych.  Na  takie współczujące  gesty  serca  zasługują  też zwierzęta, co podkreśla Katechizm Kościoła Katolickiego:
„Każde  stworzenie  posiada  swoją własną  dobroć  i  doskonałość. O  każdym  z  dzieł  "sześciu dni"  jest powiedziane:  "A widział Bóg,  że było dobre". "Wszystkie  rzeczy bowiem  z  samego faktu,  że  są  stworzone, mają własną  trwałość,  prawdziwość,  dobroć  i  równocześnie własne prawa  i  porządek"  (Sobór Watykański  II,  konst.  Gaudium  et  spes,  36).  Różne  stworzenia, chciane  w  ich  własnym  bycie,  odzwierciedlają, każde  na  swój  sposób,  jakiś  promień nieskończonej mądrości i dobroci Boga. Z tego powodu człowiek powinien szanować dobroć każdego  stworzenia,  by  unikać  nieuporządkowanego wykorzystania  rzeczy,  które  lekceważy Stwórcę oraz powoduje zgubne konsekwencje dla ludzi i ich środowiska”.

Jak musi się zmienić nasz ludzki stosunek do innych istot, jeśli sam Bóg-Stwórca zechciał je pokochać,  odnowić  i  umocnić  w  przymierzu,  które zawarł  z  wszystkimi  stworzeniami  – ludźmi  i  zwierzętami?  Wskazówką,  która  może  pomóc  odmienić  nasze  dominujące traktowanie  innych stworzeń  niech  będą  słowa  starca  Zozima  z  „Braci  Karmazow” Dostojewskiego:

„Kochaj wszelkie Boże stworzenia w całości  i w każdym ziarenku piasku. Kochaj każdy liść, każdy  promień  Bożego  światła.  Kochaj  zwierzęta,  kochaj  kwiaty,  kochaj  wszystko.  Jeśli będziesz  kochał  wszystko  dostrzeżesz  w  rzeczach  Boską  tajemnicę.  A  gdy  ją  dostrzeżesz, zaczniesz ją rozumieć, bez końca codziennie bardziej: I pokochasz w końcu cały świat trwałą ogólną miłością”.

Andrew Linzey w książce „Teologia zwierząt” tak pisze:
„Jego  (Jezusa  Chrystusa)  narodziny,  jeśli  wierzyć  tradycji,  mają  miejsce  tam,  gdzie zamieszkują owce i woły. Jego posługa, według św. Marka, rozpoczyna się na pustyni wśród zwierząt  (Mk  1,13).  Jego  triumfalny wjazd  do  Jerozolimy  odbywa  się  na  osiołku,  źrebięciu oślicy (Mt 21,1-6). Według Jezusa zgodnie z prawem jest dobrze czynić w szabat, włącznie z ratowaniem  owcy,  która  wpadła  do  dołu  (Mt  12,10-12).  Nawet wróble,  sprzedawane  w czasach  Jezusa  dosłownie  za  parę  miedziaków,  nie  są  zapomniane  w  oczach  Boga. Opatrzność Boża rozciąga się na cały porządek stworzenia, a chwała Salomona i wszystkich jego  dzieł  nie  może  być  porównana  z  chwałą  lilii  na  polu  (Łk  12,27).  Bóg  dba  o to,  co stworzone, tak, że nawet Lisy mają nory i ptaki powietrzne – gniazda (…) (Łk 9,58).

Skoro Bóg narodził się w żłobie wśród zwierząt to jakby powtórnie je uświęcił – pierwszy raz w chwili stworzenia świata, drugi raz – w Betlejem w stajence: „wół rozpozna swego Pana i osioł żłób swego właściciela” (Iz 1,3).
W  opowiadaniu  „Mały  opiekun  zapomnianych  zwierząt”  autorka  nakreśliła  taki  obraz
betlejemskiej szopki:

„Ja nie mam nic oprócz ciepłego oddechu. Czy godne  jest odbierać  to, co się raz dało? Dlatego tu zostaję… Jestem tu potrzebny”
„No zobaczcie,  jeśli odejdę mróz zacznie przenikać od  tej strony, gdzie stoję  i Dzieciątko zamarznie”

Po dziś dzień widzimy w stajence betlejemskiej przy żłóbku jak po prawej stronie  stoi  mały  kłapouchy  osiołek,  -  a  po  lewej  gruby  rudy  wół.  Te zwierzęta spotykamy w każdej szopce, bo spełniło się proroctwo Izajasza – wołek i osiołek rozpoznały swego Pana…


Autor: Ewa Zarębska