Msze Święte

w dni powszednie 18,30, w niedziele 8.00, 9.00 \ul.Słoneczna\, 10.30, 12,00, 18,30

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Drukuj PDF
Spis treści
Święta Joanna
Chrześcijańska rodzina
Od przedszkola do uniwersytetu
Działaczka Akcji Katolickiej
Żona i matka
Wszystkie strony

Od przedszkola do uniwersytetu

 

Kiedy Joanna ma 3 lata rodzina opuszcza Mediolan i jedzie do Bergame. Kruche zdrowie najstarszej doprowadziło rodziców do opuszczenia skażonego powietrza przemysłowego miasta. Ojciec będzie dojeżdżał do pracy. Joanna pozostanie do wieku 11 lat w ładnym mieście u stóp Alp. W wieku 5 lat miało miejsce pierwsze spotkanie z Panem w Eucharystii. Ogromna radość dla tego dziecka zawsze uśmiechniętego, o spojrzeniu dziwnie przenikliwym. Przedszkole u sióstr, potem 1 rok nauki w szkole publicznej i powrót do sióstr, u których kończy szkołę podstawową. W międzyczasie, w wieku 8 lat - bierzmowanie w katedrze w Bergame. Joanna nie jest szczególnie uzdolniona do nauki. Jednakże jest pilna w pracy szkolnej, nic więcej. Woli wałęsać się na łonie natury i sycić swą duszę pięknościami, które ta ofiarowuje jej w obfitości. Kiedy faszyzm osiąga szczyt, niebezpieczeństwo czyha na rodzinę Berettów. Ideologia dobiera się do dzieci od najmłodszych lat, aby uczynić z nich poddane sługi totalitarnego państwa. Berettowie są uczuleni na zdobycze zwolenników Mussoliniego. Nie umyka to uwadze. Pewnego dnia odkrywają z przerażeniem napis smołą na murze ogrodu: "Jest się z nami albo przeciwko nam". W 1933 Joanna rozpoczyna naukę w liceum w Bergame. Codzienna Msza św. bardziej ją pociąga niż łacińskie odmiany. Jej gorliwość ma wpływ nawet na niektórych kolegów z jej klasy. "Przypominam ją sobie dobrze: łagodny charakter, twarz zawsze uśmiechnięta, głębokie spojrzenie ujawniające zrównoważonego ducha. Miała czystą duszę, wspaniałomyślne serce, przyjmujące i otwarte na wszystko, co dobre... Nie pozwalała na osądzanie lub krytykowanie profesorów ani na mówienie źle o innych. Jeśli ktoś zaczynał, dawała znak, by przestał" - powie jedna z koleżanek Joanny. Sprawiać przyjemność innym wokół siebie, to jej stała troska. Aby to uczynić, chętnie się poświęca. Wszystkie świadectwa są zgodne dając obraz nastolatki wyjątkowo ujmującej, wspaniałomyślnej i promiennej. Od 1934 Joanna znajduje idealne miejsce, aby rozbudzić gorliwość apostolską, której przykład daje rodzina. Przystępuje z zapałem do katolickiej akcji młodzieżowej. Młodzi prowadzeni przez zasadę: "Działanie-modlitwa-ofiara", stawiają sobie za cel przesycenie społeczeństwa wartościami duchowymi i moralnymi Ewangelii i uczynienie ponownie z rodziny narzędzia odnowy społecznej. W 1937 Amalia, najstarsza o wątłym zdrowiu, umiera w wieku 37 lat. Joanna jest bardzo boleśnie dotknięta. Nowa przeprowadzka rodziny na brzeg morza, blisko Gęnes, w pobliżu Uniwersytetu, do którego uczęszczają starsi. Joanna kontynuuje naukę w liceum u sióstr św. Doroty. Jest szczęśliwa. Piękna oprawa liturgiczna w parafii zachwyca jej duszę. Ma 16 lat i oto jest jej dane wstąpić na szczyt duchowy, który pozostawi na niej ślad. Przez 3 dni uczestniczy w rekolekcjach św. Ignacego, prowadzonych przez jezuitę. Odkrywa w nich wspaniały obraz życia ludzkiego przeżytego według Serca Bożego: naśladowanie Chrystusa możliwe do spełnienia dzięki łasce i podtrzymywane przez modlitwę; apostolstwo widziane jako jedna z najwyższych form miłości; żarliwe wstępowanie duszy do Boga ciągle zagrożonej przez grzech. Jedenaście postanowień wyznacza jej zdecydowanie przyśpieszenia postępowania drogą świętości. Postanawia m. in.: "Wolę raczej umrzeć, niż popełnić grzech ciężki." "Postanawiam wszystko zrobić dla Pana. Ofiarowuję Mu wszystko, co czynię, każdą napotkaną trudność." "Każdego dnia odmówię Zdrowaś Maryjo, aby Pan dał mi dobrą śmierć." "Aby służyć Bogu nie pójdę już do kina, zanim nie upewnię się, że film jest odpowiedni, że nie jest gorszący lub niemoralny". Te 3 dni marca 1938 są dla Joanny niesłychanie owocne. Odkrywa szerokie i wielkie horyzonty chrześcijańskiej wiary. Uczy się adoracji, przebywania twarzą w twarz z Panem Jezusem, do którego zwraca się już nie słowami ułożonych modlitw, lecz tryskającymi spontanicznie z głębi duszy. Jakże kocha to trwanie sercem przy Sercu Jezusa, Miłości Wcielonej! Będzie się odtąd zagłębiać coraz bardziej w nieskończone mistyczne przestrzenie, gdzie dusza rośnie bez przerwy wznosząc się w Bożym świetle. W 1941 rodzina Berettów, uciekając przed bombardowaniem Gęnes, powraca do Bergame. 29 kwietnia 1942 dotyka ją najbardziej okrutne z doświadczeń: mama umiera nagle w wieku 53 lat. W 4 miesiące później nowe doświadczenie równie rozdzierające: anemia złośliwa odbiera im ojca. Czworo starszych zastępuje go. Joanna czuje w sobie niewyraźnie powołanie misyjne. W międzyczasie podejmuje studia medyczne: 3 lata w Mediolanie, reszta w Pawii. Dni zajmują jej studia i modlitwa, oczywiście po porannej Mszy św. Natura pociąga ją do tego stopnia, że spędza na jej łonie długie godziny, przeglądając notatki z wykładów. Wojna rozszerza się straszliwie, ale bez większej szkody dla braci i sióstr. Franciszek, zatrzymany przez nazistów, powraca po 3 tygodniach. Dwaj bracia - lekarze oficerowie - chronią się w Szwajcarii. Joanna koncentruje się na chwili obecnej, którą usiłuje przeżyć w sposób święty. "Przeszłość trzeba powierzyć miłosierdziu Bożemu, przyszłość Bożej Opatrzności." Jej nowa zasada to: "Żyć w każdej chwili radośnie wolą Bożą". 16 czerwca 1946 wydarzenie wyjątkowe: brat Józef (inżynier) wyświęcony na kapłana w Bergame. 13 marca 1948 Henryk (lekarz) wyświęcony w Mediolanie. Wyjeżdża jako misjonarz do Brazylii. Joanna kontynuuje studia z dobrymi wynikami. W 1949, w wieku 27 lat, broni z powodzeniem doktoratu z medycyny.