Msze Święte

w dni powszednie 18,30, w niedziele 8.00, 9.00 \ul.Słoneczna\, 10.30, 12,00, 18,30

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Schola i przyjaciele na kajakach

Dostaliśmy w prezencie 2 dni idealnej na spływ pogody - pewnie za pośrednictwem świętej Joanny, która była zapalonym sportowcem ;)
Humory       dopisywały małym i dużym i żadne przeszkody nie były nam straszne!
Radę świetnie dawali sobie zarówno weterani kajaków, jak i Ci, którzy po raz pierwszy mieli wiosło w rękach.
A w niedzielę - msza święta w -jak powiedział ksiądz Szymon- najpiękniejszej świątyni, bo zbudowanej rękami Pana Boga. Szkoda, że tak krótko.
Dokąd płyniemy za rok?

Asia

 

 

 

Na spływie bardzo mi się podobało. Było dużo sympatycznych ludzi. Taki spływ kajakowy jest w dzisiejszych czasach jedną z nielicznych okazji, przy której można poznać bliżej sąsiadów z osiedla. Dopisała nam pogoda i dobry humor.
Podobał mi się bliski kontakt z naturą i naprawdę ciekawe trasy kajakowe na Obrze. Rzeka przygotowała dla nas parę niespodzianek i nie było czasu na nudę. A wieczorem ognisko, kiełbaski i śpiewy.
Następnego dnia, w słoneczny niedzielny poranek, przeżyliśmy wspólnie piękną, polową mszę świętą przy ołtarzu z kajaków.
Spływ miał jedną wadę: domki. Przeraziłam się z lekka, gdy na schodach zobaczyłam podpis:
"Aśka 1990!"
Tak więc polecam namiot!

Zosia (12 lat)

 

Mimo, że niektórzy z nas po raz pierwszy wybrali się w podróż tym środkiem lokomocji, to wyprawa zakończyła się sukcesem - wszyscy dotarli do celu, szczęśliwie. Droga była ciekawa i miejscami niełatwa - tak jak w życiu bywa. Ważne wtedy "aby był przy tobie ktoś" na kogo możesz liczyć. Kilka rodzin naszej parafii miało szansę poznać się nieco bardziej, niż jest to możliwe podczas nabożeństw w kaplicy czy podczas próby scholi. To dobrze, bo w ten sposób stajemy się sobie bliżsi - budujemy Kościół.

Rafał

Relacje ze spływu kajakowego Obrą:  leśniczówka Rańsko - pole biwakowe Gorzyca  (23-24 czerwca 2012r.)