Msze Święte

w dni powszednie 18,30, w niedziele 8.00, 9.00 \ul.Słoneczna\, 10.30, 12,00, 18,30

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Wyjazd ministrantów do Wąsoszek 2012

W dniach 20-25 sierpnia odbył się kolejny obóz letni dla ministrantów. Przebywaliśmy w gospodarstwie agroturystycznym "U Króla" w Wąsoszkach koło Krajenki (powiat złotowski). Miejsce to już znane było z ubiegłorocznego pobytu. Noclegi pod namiotami, niegasnące ognisko i kajaki były niewątpliwą atrakcją. Ministranci mieli możliwość spływu kajakowego przez kolejne 4 dni. Spływ kajakowy, mimo wielu trudności, wysiłku i częstych wywrotek był główną atrakcją tego wyjazdu. Na wyjeździe nie zapomnieliśmy o tym, że jesteśmy katolikami: codzienna wspólna modlitwa, wieczorna dziesiątka różańca i oczywiście msza święta. Po raz kolejny odbył się mecz drużyn ministranckich: Złotniki przeciwko Krajence. Nasi chłopacy walczyli dzielnie, niestety bez sukcesu.

Wyjazd uważam za bardzo udany. Dziękuję wszystkim, którzy mieli udział w jego przygotowaniu.

Ks. Jakub

 

 

W tym roku po raz drugi pojechaliśmy do ośrodka agroturystycznego "U Króla". Było bardzo fajnie, pogoda dopisała, chociaż nie ominął nas też deszcz. Wyjazd upłynął nam pod znakiem wody. Pierwszego dnia byliśmy nad jeziorem. Kąpaliśmy się i odpoczywaliśmy. Od następnego dnia działo się jednak o wiele więcej. Pływaliśmy kajakami, trasy były długie i miejscami dość trudne. Nie obyło się bez przygód. Kilka osób miało nieplanowaną kąpiel w rzecze, a ksiądz Jakub zgubił okulary. Szukaliśmy ich bardzo długo, w końcu się znalazły. Chyba tylko dzięki pomocy św. Antoniego, który "zarobił 30 zł",  ale "straty muszą być " jak powiedział ksiądz Jakub. Piątego dnia podzieliliśmy się na dwie grupy. Część ministrantów znowu płynęła kajakami, natomiast ci którzy nie mogli już patrzeć na wodę, wybrali się na wycieczkę rowerową. Było super z małym ale ... padał deszcz, więc woda jednak nas nie ominęła. Codziennie graliśmy też w mafię, Jungle Speed i piekliśmy kiełbaski przy ognisku. Był też mecz piłkarski ministranci ze Złotnik kontra "Krajenka". Graliśmy zaciekle i przegraliśmy (niestety). Humor poprawiły nam oczywiście lody.

Obóz się udał, pogoda dopisała, a mu byliśmy szczęśliwi.

Szymon Surowy

(zdjęcia z wyjazdu...)