Msze Święte

w dni powszednie 18,30, w niedziele 8.00, 9.00 \ul.Słoneczna\, 10.30, 12,00, 18,30

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Zielone światło

grafika

"Choćbyś rozwiązał każde zadanie
życiem odpowiedź dasz na pytanie
czy światło przy przejściu na druga stronę
będzie dla Ciebie właśnie zielone"

Miesiąc listopad jest związany w naszej polskiej tradycji z odwiedzinami bliskich zmarłych na cmentarzach. Szczególnie pamiętamy o nich w dniach 1. i 2. listopada - w dzień Wszystkich Świętych oraz w Zaduszki.
W te dni cmentarze odwiedzają tłumy ludzi, pragnących zapalić znicze i świece, ofiarować kwiaty, złożyć wieńce. Te dni niosą ze sobą smutek rozstania z kochanymi osobami, na nowo przywołują pamięć o nich...

Życie na swoim początku serwuje nam wdzięk i urodę, sprawność i witalność; na starość pozostawia niedołężność i kalectwo, zmarszczki i luki w pamięci...

 

I tak jest również w przyrodzie...

Spadająca gwiazda wpierw świeci blaskiem jasności by przy końcu lotu zgasnąć na zawsze. Rzeka w górnym biegu jest pięknym, czystym źródłem, które stopniowo zmienia się w brudną wodę. Drzewa i kwiaty zrzucają liście, opadają płatki i piękno zamienia się w brzydotę. Im dalej w latach - coraz mniej nadziei na urodę i radosne zakończenie.

Czy te reguły są żelazne i nieodwracalne?

Jezus udowadnia, ze może być inaczej, że finał naszego życia może być piękniejszy niż bieg. Najlepsze czasy dopiero nadchodzą. Przyszłość nie musi mieć ponurych barw. Nagrodę otrzymamy od Króla Wszechświata. Najlepszy poczęstunek dopiero przed nami:

"ani oko nie widziało
ani ucho nie słyszało
ani serce człowieka nie zdoła pojąć
jak wielkie rzeczy przygotował Bóg
tym, którzy Go miłują"
(1 Kor 2,9)


W Kanie Galilejskiej na uczcie weselnej najlepsze wino podano pod koniec uroczystości.
W postępowaniu Jezusa powszechne reguły zostają odmienione. Także dla nas Jezus zachowuje wyborne wino na sam koniec. Najlepszy deser dopiero otrzymamy. Jedynym warunkiem by zakosztować uczty to pozostać w rękach Jezusa jak glina w rękach garncarza, który tworzy jej kształt według własnej woli...

 

Autor: Ewa Zarębska