Spotkania wakacyjne

Drukuj

grafika"Pracujcie nad wyrobieniem w sobie łagodności wobec bliźniego, widząc w nim dzieło Boże i tego, który - jeśli się Bogu spodoba będzie zażywał przygotowanych dla nas rajskich rozkoszy. Tych, których Pan cierpliwie znosi znośmy również i my, serdecznie, ze współczuciem, wyrozumiałością dla ich duchowych słabości".

Słowa świętego Franciszka z Salez, obdarzonego żywiołowym temperamentem, a który stał się wzorem łagodności i uczył jej własnym przykładem, niech towarzyszą nam w wakacyjnych spotkaniach z ludźmi.

Czas wakacji, urlopów są okazją do spotkań z innymi ludźmi. - na autostradzie, szlakach górskich, drogach nadmorskich, ulicach miast, w barach, muzeach, kościele... i we własnym domu, bo wreszcie jest więcej czasu by pobyć z żoną, mężem, dziećmi.

Spotkania przebiegają w różnym klimacie - życzliwości, radości, śmiechu, ale są i takie, które zgrzytają brakiem wyrozumiałości, tolerancji, cierpliwości, skażone są wrogością, szyderstwem, kpiną. Czy jesteśmy w stanie wspiąć się ku miłości bliźniego, dostrzec go, wysłuchać mimo naszej słabości?

Z natury jesteśmy skłonni do traktowania siebie jako centrum świata. Pokora i łagodność nie są naszą pierwszą reakcją w kontakcie z drugim człowiekiem. Biskup Kalisto Ware napisał:

"Piekłem nie są ludzie - to ja odcięty od bliźnich odrzucający wszystkie więzi..."

Tymczasem święty Paweł w liście do Kolosan pokazuje nam drogę do pięknych relacji międzyludzkich:

"obleczcie się w serdeczne współczucie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość" (Kol 3,12).

Umiejętność wzajemnego porozumienia - bez stresu, rozdrażnienia - nabywamy przez całe nasze życie. Brak tej umiejętności przysparza nam tylko kłopotów i prowadzi do popadania w grzech.

Krokiem do wzajemnego porozumienia jest zrozumienie gestu bliźniego i jego sposobu myślenia. Trzeba znaleźć wzajemną nić komunikacji, aby język "komunii" stał się zrozumiały, szczery, przyjacielski. Trzeba przyjąć postawę dawania, aniżeli brania. Niekiedy ten dar dawania to czas milczenia i słuchania. Kiedy indziej to czas rozmowy i dialogu. Ważne, byśmy nie tylko słyszeli, ale także słuchali.

Karol Wojtyła w dramacie "Przed sklepem jubilera" przestrzegał, "aby pomost (pomiędzy ludźmi) rzucony nie był chwiejną kładką wśród nenufarów i trucizn".

Możemy spotykać się "w Bogu" z ludźmi:

"wtedy wszyscy zobaczą żeście moi, gdy miłość wzajemną mieć będziecie" (J 13,31-33)

I ta wzajemna życzliwość będzie znakiem rozpoznawczym "przyobleczenia się w Chrystusie" (Ga 3,27) i zrozumienia słów Jezusa:

"Ja przykazanie dziś nowe daję Wam, byście się wzajemnie miłowali".

Autor: Ewa Zarębska