EKSTREMALNA DROGA KRZYŻOWA 27 marca 2026 godz. 19.00
Data publikacji: wtorek, 24-03-2026
Serdecznie zapraszam do udziału w tym niezwykłym wydarzeniu. Ks. Jakub Knychała
ZŁOTNICKA EKSTREMALNA DROGA KRZYŻOWA 2026
Tegoroczna trasa prowadzi przez Złotniki do Kiekrza i z powrotem. Liczy ok. 14 km. Można uruchomić ją w swoim telefonie w Google Maps: https://maps.app.goo.gl/1aevzhNM7WUczHPp6. Można iść w grupach, jednak należy zachować ciszę i modlitewne skupienie. Należy wyposażyć się w smartfon z dostępem do Internetu, latarkę, odblaski, wygodne buty i odpowiedni ubiór. Dobrze jest zaopatrzyć się w wodę. Nie obowiązują zapisy – każdy może wziąć udział!
Przebieg trasy:
- Wstęp – w kościele pw. św. Joanny
- Stacja I – przy krzyżu na placu przed kaplicą
- Czołgowa, Jelonkowa
- Stacja II – przy krzyżu na Jelonkowa/Okrężna
- Jelonkowa, Łagiewnicka
- Stacja III – przy przejeździe kolejowym przy Łagiewnicka/Dworcowa
- Łagiewnicka do Złotnik Wsi
- Stacja IV – przy krzyżu przy Łagiewnicka/Słoneczna
- Polna droga do Pawłowic
- Stacja V – w połowie drogi do Pawłowic
- Polna droga do Pawłowic
- Stacja VI – na końcu polnej drogi do Pawłowic a Pawłowicka
- Pawłowicka, Czysta w kierunku Kiekrza
- Stacja VII – skrzyżowanie Czysta/Łąkowa
- Czysta, Pawłowicka w kierunku Kiekrza
- Stacja VIII – Krzyż przy kościele św. Michała Archanioła i Wniebowzięcia NMP w Kiekrzu
- Pawłowicka, Czysta w kierunku Pawłowic
- Stacja IX – skrzyżowanie Czysta/Łąkowa
- Czysta, Pawłowicka w kierunku Pawłowic
- Stacja X – na końcu polnej drogi do Złotnik a Pawłowicka
- Polna droga do Złotnik
- Stacja XI – w połowie drogi do Złotnik
- Polna droga do Złotnik, przejście za działkami, obok stawku, Słoneczna
- Stacja XII – Przy figurze przy kościele pw. Św. Faustyny
- Słoneczna, Łagiewnicka w kierunku przejazdu kolejowego przy Łagiewnicka/Dworcowa
- Stacja XIII – przy przejeździe kolejowym przy Łagiewnicka/Dworcowa
- Droga rowerowa wzdłuż torów kolejowych w kierunku Osiedla Grzybowego
- Stacja XIV – przy przejeździe kolejowym na Złotnickiej, obok stacji kolejowej Złotniki Grzybowe
- Złotnicka w kierunku kościoła pw. św. Joanny
- Zakończenie – w kościele pw. św. Joanny
Rozważanie: Droga krzyżowa – czyli opowieść o nadziei mimo wszystko
Dominik Dubiel SJ
Wstęp
W kościele pw. św. Joanny
Wyobraź sobie, że patrzysz z wysoka na cały świat. Zobacz różnorodność przyrody i kultur w Afryce, Azji czy Europie. Pomyśl o ludziach. Jedni są bogaci, inni umierają z głodu. Jedni mają piękne, kochające rodziny, inni czują się zupełnie samotni. Jedni żyją w pokoju i bezpieczeństwie, inni pośród piekła wojny. Tak naprawdę, dzisiejszy świat niewiele różni się od świata sprzed nieco ponad dwóch tysięcy lat. Wtedy to Pan Bóg, patrząc na ten świat w całej tej jego różnorodności, stał się człowiekiem. Po co? Bo miłość nie manipuluje, ani nie zmusza do niczego, więc Bóg, który jest Miłością, nie trzyma człowieka na smyczy i nie łapie go za rękę, kiedy ten chce popełnić zło. Ale jednocześnie Bóg nie potrafił biernie przyglądać się cierpieniu ludzi, których kocha bardziej nawet, niż najlepszy rodzic kocha swoje dziecko. Bóg stał się więc jednym z nas, żeby przekazać wszystkim najważniejszą wiadomość: taki jak jesteś teraz, jesteś wart, żeby kochać cię bezwarunkowo i to aż do końca.
Stacja I – Pan Jezus skazany na śmierć
Przy krzyżu na placu przed kaplicą
Jezus został skazany na śmierć w procesie, który nie miał nic wspólnego z troską o sprawiedliwość, pokój i wspólne dobro. Elitom religijnym Izraela chodziło o pozbycie się osoby, którą uważały za zagrożenie dla ich wygodnej pozycji społecznej, a rzymskiemu namiestnikowi chodziło o uniknięcie rozruchów w zarządzanej przez niego prowincji. Kiedy najwyższą wartością staje się święty spokój i wygoda, cierpią i umierają niewinni. Bóg stał się Człowiekiem, żeby ci, którzy cierpią z powodu niesprawiedliwości, nie byli z tym sami. Cierpi z nami, kiedy boleśnie dotyka nas niesprawiedliwość innych. I solidaryzuje się z tymi, którzy cierpią z powodu naszego egoizmu.
Przejście ulicami: Złotnicka, Czołgowa, Jelonkowa
Stacja II – Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona
Przy krzyżu na Jelonkowa/Okrężna
Krzyżem nieraz nazywamy cierpienie, z którym przychodzi nam się w życiu mierzyć. Cierpienie niesprawiedliwe. Bezsensowne. Złe. Jaki jest sens cierpienia ludzi mordowanych w okrutnych wojnach? Jaki jest sens cierpienia milionów dzieci na świecie umierających na nieuleczalne choroby? Jaki jest sens mniejszych i większych cierpień, które dotykają każdego z nas? Zamiast tłumaczenia, Bóg staje się człowiekiem i poddaje się jednej z najbardziej okrutnych tortur, jakie wymyślił człowiek. Bierze krzyż i rozpoczyna swój ostatni marsz. Ramię w ramię z każdym cierpiącym.
Przejście ulicami: Jelonkowa, Łagiewnicka
Stacja III – Pierwszy upadek
Przy przejeździe kolejowym przy Łagiewnicka/Dworcowa
Tradycja drogi krzyżowej mówi nam o trzech upadkach Jezusa. Pierwszy musiał nastąpić zaraz po tym, jak wziął krzyż na swoje ramiona. Każdy kiedyś tego doświadczył: pierwszy szok po otrzymaniu złej wiadomości. Śmiertelna choroba. Wypadek. Wybuch wojny. Kryzys w rodzinie. Można by długo wymieniać. Zawsze to samo. Najpierw niedowierzanie. Potem poczucie, że świat wali się nam na głowę. Niezdolność, żeby myśleć o czymkolwiek innym, żeby robić cokolwiek innego. Wszystko wydaje się banalne i mało ważne, Bóg stał się człowiekiem, żeby pomóc nam wstać. Nie, żeby pomóc zapomnieć, albo udawać, że nic się nie stało. Ale żeby nie ulec pokusie dostrzegania w świecie wyłącznie zła.
Przejście ulicami: Łagiewnicka do Złotnik Wsi
Stacja IV – Spotkanie z Maryją
Przy krzyżu przy Łagiewnicka/Słoneczna
Bycie mamą nie jest łatwe. Bycie Mamą Zbawiciela bynajmniej nie było łatwiejsze. Wiemy z Biblii, że w życiu Maryi nie brakowało momentów, w których relacja z Synem przyprawiała Ją o „ból serca" - od ucieczki dwunastoletniego Jezusa do świątyni jerozolimskiej, przez momenty, w których słyszała, jak mówiono o Jej Synu, że jest „żarłokiem i pijakiem", czy wręcz wariatem, aż po chwilę, w której patrzyła na Niego w trakcie wykonywania na nim wyroku śmierci. Ukochany, jedyny Syn, o którym anioł powiedział Jej, że będzie Mesjaszem i Królem, teraz oskarżony o bluźnierstwo, idzie by zostać „zawieszony na drzewie" jako „przeklęty". To trochę za dużo jak na jedno serce Matki... Więź Jezusa ze swoją Mamą nie była ustana różami. Ale miłość była silniejsza i przeprowadziła przez ciemności niezrozumienia, smutku śmierci, do niedzielnego poranku zmartwychwstania. Maryja i Jezus; Mama i Syn - to dobrzy towarzysze w naszych rodzinnych kryzysach, konfliktach, w momentach, kiedy ktoś ważny dla nas odchodzi. Ich bliskość przypomina, że ciemność Wielkiego Piątku jest znakiem bliskości światła Niedzieli Zmartwychwstania.
Przejście ulicami: Polna droga do Pawłowic
Stacja V – Szymon z Cyreny pomaga Jezusowi nieść krzyż
W połowie drogi do Pawłowic
Wycieńczony bezsenną nocą, głodem i torturami, nie był w stanie nieść dalej krzyża. Żołnierze kazali więc przechodzącemu w pobliży przypadkowemu mężczyźnie, by pomógł skazańcowi. Szymon nie miał na to najmniejszej ochoty, ale zrobił to. Tym nieco wymuszonym dobrym uczynkiem przeszedł do historii. Przez pomoc cierpiącemu człowiekowi zawsze prześwituje dobroć Pana Boga. Kiedy wszędzie wokół widać tylko cierpienie i pytamy: „gdzie jest Bóg?”, chrześcijaninowi przychodzi na myśl podwójna odpowiedź. Z jednej strony Bóg w Chrystusie współcierpi z cierpiącym. Z drugiej strony, Bóg okazuje swoją bliskość poprzez każdy ludzki gest dobroci, pomocy i wsparcia.
Przejście ulicami: Polna droga do Pawłowic
Stacja VI – Weronika ociera twarz Jezusa
Na końcu polnej drogi do Pawłowic a Pawłowicka
To nie była jedna z wojowniczych bohaterek znanych z Biblii, jak Judyta, czy Estera. Weronika była po prostu osobą, która pośród krzyczącego tłumu i okrucieństwa przeprowadzających egzekucję zrobiła mały gest delikatności, wrażliwości i współczucia. Jeden z kapelanów ukraińskiego wojska powtarza, że jednym z jego najważniejszych zadań jest rozwijanie w żołnierzach wrażliwości na dobro, prawdę i piękno. Tylko to jest w stanie ocalić ich przed pogrążeniem się w wyniszczającej logice wojennej nienawiści. Zachowana przez tradycję scena otarcia twarzy cierpiącego Jezusa przez Weronikę uczy nas, że wrażliwość, czułość i delikatność mają dużo większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. Nie ma czasu do stracenia. Trzeba je wprowadzać w naszą codzienność.
Przejście ulicami: Pawłowicka, Czysta w kierunku Kiekrza
Stacja VII – Drugi upadek
Skrzyżowanie Czysta/Łąkowa
Czasem mówi się o grzechu jako o upadku i czujemy się nim upokorzeni. Zwłaszcza kiedy ciągle wpadamy w te same schematy i doskonale wiemy, że to szkodzi nam, szkodzi naszym relacjom z ludźmi, w końcu osłabia nasze doświadczenie bliskości Boga. Ale to tylko jedna strona medalu. Dla wierzących w Jezusa Chrystusa, drugą stroną zawsze jest miłosierdzie i przebaczenie. Bóg nigdy się nie niecierpliwi, ani nie męczy przebaczaniem. Wręcz przeciwnie. Choć boli Go, kiedy błąkamy się bezradni w naszej grzeszności, to każde nasze pragnienie powrotu jest momentem, w którym dosłownie przelewa się Jego miłosierdzie i łaska. Dzięki temu jesteśmy w stanie budować w naszej codzienności świat bardziej wrażliwy, pokorny i zdolny do miłości.
Przejście ulicami: Czysta, Pawłowicka w kierunku Kiekrza
Stacja VIII – Jezus spotyka płaczące kobiety
Krzyż przy kościele św. Michała Archanioła i Wniebowzięcia NMP w Kiekrzu
W trakcie drogi krzyżowej Jezus spotkał grupę kobiet, które lamentowały nad losem skazanego. Mówi do nich słynne słowa: „Nie płaczcie nade mną, ale nad sobą i nad waszymi dziećmi”. To niezwykle ważna wskazówka dla całego naszego życia duchowego. Kiedy doświadczamy jakichkolwiek uczuć: wzruszenia, złości, współczucia, radości, smutku itd., nie przechodźmy nad tym od razu do porządku dziennego, bo wtedy absolutnie nic się nie zmieni w naszym życiu. Zatrzymajmy się przy tym, czego doznajemy. Doświadczajmy tego świadomie. Spróbujmy przyjrzeć się, z czego to nasze uczucie się bierze i do czego nas prowadzi. Co mówi nam o nas? To ważny krok do poznania samego siebie, a ostatecznie do przemieniającego nasze życie spotkania z Bogiem.
Przejście ulicami: Pawłowicka, Czysta w kierunku Pawłowic
Stacja IX – Trzeci upadek
Skrzyżowanie Czysta/Łąkowa
Są takie sytuacje, w których po prostu brakuje nam siły; kiedy czujemy, że tego wszystkiego już po prostu za dużo. Żadne słowa pocieszenia nie pomagają. Żadne gesty wsparcia nie przynoszą ulgi. Pomódlmy się przez chwilę w ciszy za wszystkie osoby, które w tej chwili znajdują się w takiej sytuacji. Żeby mogły zobaczyć choćby promyk nadziei na zmartwychwstanie, które gwarantuje Jezus Chrystus, w tej chwili będący naprawdę blisko nich; może nawet bliżej, niż kiedykolwiek.
Przejście ulicami: Czysta, Pawłowicka w kierunku Pawłowic
Stacja X – Odarcie Pana Jezusa z szat
Na końcu polnej drogi do Złotnik a Pawłowicka
Żołnierze podzielili między siebie ubranie Jezusa, a nagiego Boga-Człowieka zawlekli w stronę krzyża. Trudno wyobrazić sobie moment większego zawstydzenia i upokorzenia. Jezus doskonale wiedział, co Go czeka, jeśli odda się w ręce chcących Go wyeliminować władz. Ale nie zrezygnował, nie uciekł. Jego pragnienie towarzyszenia nam w chwilach, kiedy czujemy się upokorzeni, ośmieszeni czy niezrozumiani, było silniejsze. Bóg nie towarzyszy nam jako obserwator naszego cierpienia, ale jako jego współuczestnik. To najgłębszy akt solidarności i bliskości Boga.
Przejście ulicami: Polna droga do Złotnik
Stacja XI – Przybicie Jezusa do krzyża
W połowie drogi do Złotnik
Przyszedł moment absolutnej bezradności. Jezus został odarty ze wszystkiego, czym mógł się podzielić. Jest zupełnie unieruchomiony przez narzędzie tortur, jakim jest krzyż. Zwolennicy zniknęli, uczniowie uciekli. Wszystko wskazuje na całkowitą porażkę Jego misji. Ale nawet w tej zupełnie przegranej pozycji są obecne drobne ziarenka nadziei. Jeden z przestępców ukrzyżowanych obok Niego dostrzega w Jezusie swoją ostatnią deskę ratunku i Jezus obiecuje mu, że spotkają się w niebie. Pod krzyżem, oprócz złowrogiego tłumu, jest kilka kochających osób: Mama i kilkoro najbliższych przyjaciół. Może wydaje się, że to mało. Ale wystarczająco, by dowieść, że nawet w obliczu największego zła warto zaufać miłości, której nie jest w stanie zniszczyć żadna ciemność.
Przejście ulicami: Polna droga do Złotnik, przejście za działkami, obok stawku, Słoneczna
Stacja XII – Śmierć Pana Jezusa
Przy figurze przy kościele pw. Św. Faustyny
Najbardziej absurdalny moment w dziejach świata – moment śmierci nieśmiertelnego Boga. Ale tak naprawdę jest to moment największego zwycięstwa w dziejach świata. Bo od chwili, gdy Bóg-Człowiek pogrążył się w otchłani śmierci, śmierć przestała być miejscem, które oddzielałoby nas od Boga. Śmierć Jezusa jest dla wierzących w Niego źródłem nadziei, że śmierć naszych bliskich, a kiedyś nasza własna, nie jest końcem.
Przejście ulicami: Słoneczna, Łagiewnicka w kierunku przejazdu kolejowego przy Łagiewnicka/Dworcowa
Stacja XIII – Zdjęcie ciała Jezusa z krzyża
Przy przejeździe kolejowym przy Łagiewnicka/Dworcowa
Pietà, czyli przedstawienie Maryi trzymającej w ramionach ciało martwego Syna, jest jednym z najbardziej wstrząsających obrazów w sztuce chrześcijańskiej. Na widok matki płaczącej nad śmiercią własnego dziecka właściwie należy zamilknąć, bo żadne słowa nie są w stanie oddać ogromu jej cierpienia. Warto jednak zatrzymać się przez chwilę przy wyobrażeniu Maryi trzymającej w ramionach zdjęte z krzyża ciało Jezusa. Jeśli bowiem wczujemy się w Jej cierpienie, to po jakimś czasie wyczujemy jeszcze jedną rzecz: iskierkę wiary i płynącej z niej nadziei, której nie zdołała zgasić nawet ta najciemniejsza chwila Jej ziemskiego życia.
Przejście ulicami: Droga rowerowa wzdłuż torów kolejowych w kierunku Osiedla Grzybowego
Stacja XIV – Złożenie ciała Pana Jezusa w grobie
Przy przejeździe kolejowym na Złotnickiej, obok stacji kolejowej Złotniki Grzybowe
Bóg w grobie. Wielki Milczący. To jedno z doświadczeń, z którymi mierzy się w swoim życiu każdy chrześcijanin. Owo doświadczenie Boga w grobie płynnie przechodzi w doświadczenie pustego grobu. Naszą pierwszą (i zrozumiałą) reakcją jest poczucie bycia opuszczonym przez Boga. Ale wtedy warto wczytać się w Ewangelię opisującą doświadczenie uczniów, którzy zetknęli się z pustym grobem. W pierwszym momencie nic im to nie mówi. Widzą tylko pustkę w miejscu, gdzie spodziewali się spotkać Jezusa. Dopiero z czasem orientują się, że milczenie grobu wcale nie oznacza nieobecności. Bynajmniej! Doświadczenie pustki jest znakiem zmartwychwstania. Bóg jest żywy i choć wymykający się ich schematom, to w pełni realny. I daje się rozpoznać po pocieszeniu, jakie rodzi się w sercach tych, którzy doświadczyli spotkania z Nim.
Przejście ulicami: Złotnicka w kierunku kościoła pw. św. Joanny
Zakończenie
W kościele pw. św. Joanny
Na koniec tej drogi krzyżowej pomódlmy się o łaskę doświadczenia obecności Boga w naszych zmaganiach, zranieniach, poczuciu opuszczenia, ciemności i śmierci. Pomódlmy się o łaskę nadziei mimo wszystko. Żebyśmy pośród absurdu krzyża rozpoznawali ślady zmartwychwstania. I żebyśmy umieli żyć tak, żeby ludzie, których spotykamy mogli rozpoznać te znaki zmartwychwstania w naszym stylu życia. Choćby w tej prostej wierze w Jego obecność; i w tej nadziei mimo wszystko; i w naszej małej codziennej miłości.
Pozostałe aktualności
czwartek 23.04.2026
niedziela 19.10.2025
sobota 05.07.2025

















